Nowości, Wielki Format

Oklejanie samochodów

Firmowa flota samochodowa coraz powszechniej jest wykorzystywana jako nośniki reklamowe. – pojazdy niekiedy przechodzą metamorfozę wraz z kolejną kampanią. Firmy oklejające samochody są w stanie zaproponować coraz nowsze rozwiązania.

Z usług firm oklejających samochody korzysta w zasadzie każda branża – od firm z dużą flotą samochodową, po małe przedsiębiorstwa dysponujące jednym samochodem. – Klientami dla nas są w większości prywatne firmy. Począwszy od małych, takich jak pizzerie, a skończywszy na dużych dystrybutorach np. sprzętu AGD, materiałów budowlanych jak też galerie handlowe – mówi Janusz Goraj z firmy PHU Roma. Mniejsze przedsiębiorstwa doceniają siłę mobilnej reklamy i nie chcą pozostawać w tyle. – Reklama na pojazdach staje się narzędziem marketingowym coraz bardziej powszechnym i bardziej docenianym przez makro-, a przede wszystkim mikroprzedsiębiorstwa. Właściciele małych firm w większym stopniu decydują się na wykonanie aplikacji na całych pojazdach, a nie jak do tej pory ograniczając się wyłącznie do grafiki wektorowej. Stosowanie wydruku wielkoformatowego do wyklejania aplikacji na pojazdach daje nieograniczoną możliwość ciekawej i niepowtarzalnej prezentacji firmy i przedmiotu jej działalności. Klienci z grupy średnich i małych przedsiębiorstw dostrzegli te walory i dlatego na przestrzeni ostatnich miesięcy nasza pracownia ok. 70 proc. zleceń realizowała dla klientów indywidualnych – mówi Tytus Fokszan z firmy Fok-Art Pracownia Reklamy.
Reklama na pojazdach często stanowi także część kampanii marketingowych zakrojonych na szeroką skalę. – Reklama graficzna na całości lub części pojazdu stosowana jest w trakcie kampanii reklamowych (pojazdy przedstawicieli handlowych i dystrybutorów) – mówi Tomasz Malak, dyrektor handlowy, drukarnia wielkoformatowa City Druk. Tu stosowane są często czasowe layouty usuwane po wygaśnięciu kampanii. W przypadku mniejszych firm, oklejenie samochodu to długofalowa inwestycja. – Małe firmy zamawiają zwykle reklamę opisową, prezentującą ich ofertę, która może funkcjonować przez okres kilku- a nawet kilkunastu lat – mówi Tomasz Malak. Nowym trendem są aplikacje pojawiające się na pojazdach prywatnych. – Zgłaszają się do nas osoby, które chcą wyróżnić swoje auto. Chodzi tu o aplikowanie różnego rodzaju naklejek typu clipart lub też całkowita zmiana koloru. W ten sposób można zmienić charakter pojazdu np. na „kobiecy” lub sportowy – mówi Marzena Bartnik z zespołu firmy Okleimy Ci Brykę.

Logo to za mało

Najpopularniejsze zamówienia dotyczą aplikacji logo i podstawowych danych o firmie. – Na pewno dominują te zlecenia, które przekazują informacje do potencjalnego klienta i nie kosztują zbyt dużo, czyli logo oraz niezbędne elementy teleadresowe – przyznaje Andrzej Ceglarek, współwłaściciel drukarni wielkoformatowej Kopland. Te realizacje służą przede wszystkim celom informacyjnym. Co nie znaczy, że klientów zadowoli przeniesienie na samochód danych z wizytówki. – Grafika samochodowa stała się sztuką, odeszły już do lamusa pomysły, aby z samochodów robić mobilne tablice informacyjne, na których pojawiały się wszystkie informacje o firmie oraz o zakresie świadczonych przez nią usług – przyznaje Lidia Batura z firmy Datexa. Ewa Urbańska, dyrektor agencji reklamy Atlas Studio przyznaje, że najczęściej klienci chcą mieć na aucie dane teleadresowe oraz kilka elementów graficznych, jednak o ile w kwestii liternictwa dzieje się niewiele, o tyle oczekiwania klientów co do grafiki są coraz bardziej awangardowe. – Zdarza się, że grafika nie ma związku z branżą, którą reprezentuje klient, ale przez to bardziej zwraca uwagę, niż standardowe reklamy. Mamy też zlecenia, przy których musimy niebywale pilnować wymogów co do wyglądu i przepisów – tak jest na przykład z samochodami służby zdrowia. Coraz częściej zdarzają się zlecenia przeklejania pojazdu w całości – mówi. Oklejony samochód służy za coś więcej niż mobilna wizytówka z danymi.

Od kół po dach

Firmy odnotowują znaczny wzrost liczby zamówień opartych o rozbudowane projekty. – Na pokrycie całego auta swoją reklamą decydują się firmy, które chcą wyróżnić się spośród coraz większej liczby oklejonych pojazdów i które zdają sobie sprawę z kosztów tego przedsięwzięcia – mówi Andrzej Ceglarek. Tego rodzaju zlecenia są traktowane przez klientów jako część szerszej komunikacji marketingowej, mają znaczenie wizerunkowe. – Firmy, nawet te małe, coraz częściej tworzą dla siebie CI, które są wykładnią wszystkich poczynań identyfikacyjnych. Dotyczy to oznaczenia różnego rodzaju samochodów: zaczynając od małych osobówek, a kończąc na ciężkim sprzęcie – mówi Lidia Batura. Podobnego zdania jest Adam Górniak, specjalista ds. oklejania samochodów w firmie Media Plastyk. – Oklejanie całościowe to stosunkowo najdroższa forma oklejenia z uwagi na użytą ilość materiałów i czas pracy. Pomimo tego zauważamy przemyślane decyzje klientów, chcących zainwestować w reklamę i czerpać z niej odpowiednie korzyści – mówi. Niekiedy klient odbiera od wykonawcy zupełnie nowy pojazd. – Czasem jest tak, że z samochodu czerwonego musimy zrobić czarny z oryginalną grafiką i zaskakującymi elementami dodatkowymi. Ale podejmujemy i takie wyzwania – mówi Ewa Urbańska.
Można wyodrębnić branże, które szczególnie chętnie korzystają z kompleksowej wersji oklejania. – W przypadku FMCG częściej funkcjonują projekty typu „full wrap”, czyli oklejanie w 100 proc. Tak było zawsze. Nawet, jeżeli nie jest to oklejenie pełne, to oklejona jest zdecydowanie większa część pojazdu. Z kolei w przypadku branży finansowej, farmaceutycznej czy logistycznej wykonujemy przeważnie nieco skromniejsze oklejenia – wynika to z takiej, a nie innej koncepcji klienta – podkreśla Ziemowit Sosiński z firmy Polska Grafika Samochodowa. Wśród zleceń Studia FX oklejenia całych aut to blisko 70 proc. realizacji, pozostałe samochody to oklejenia 50/50 proc.
Wielkość aplikacji ma jednak drugorzędne znaczenie w stosunku do jakości projektu samego w sobie. – Stawiamy ogromny nacisk na projekty, gdyż to od nich zależy skuteczność reklamy. W tym celu polecamy wybrane kreatywne agencje reklamy, jak również w indywidualnych przypadkach wykonujemy własne projekty koncepcyjne. Liczy się sam design – odpowiednio skomponowany do kształtu danego modelu zapewnia optymalny wizerunek – zapewnia Adam Górniak.

Właściwe folie

Obecnie firmy zajmujące się oklejaniem samochodów przywiązują dużą wagę do właściwego doboru folii do konkretnego pojazdu, odpowiedniej jakości i trwałości. – Folie samochodowe mają tę zaletę, że nadają się do najtrudniejszych aplikacji. Są na tyle elastyczne, że ułatwiają wyklejanie głębokich przetoczeń 3D. Umożliwiają aplikację na powierzchniach nierównych i wypukłościach. Gwarantują doskonałą jakość pracy eliminując potrzebę nacinania. Dodatkowo stosując materiały z klejem kanalikowym unikniemy powstawania pęcherzy powietrza – mówi Beata Sałyga z firmy Reprograf. Jakość stanowi też coraz istotniejsze kryterium dla klientów końcowych. – O ile w początkowym okresie głównym elementem decydującym o wyborze mediów do realizacji grafik reklamowych była cena, o tyle aktualnie, można zaobserwować tendencje do sięgania po rozwiązania i folie z wyższej półki cenowej, dedykowane na określone powierzchnie. Kryterium niskiej ceny ustępuje na rzecz materiałów innowacyjnych, sprawdzonych, gwarantujących jakość i stabilność aplikowanych reklam w wymaganym czasie – mówi Piotr Chabierski z 3M Commercial Graphics. – W konsekwencji firmy oferujące usługi z zakresu oklejania samochodów ewoluują w kierunku stosowania właściwych folii, których parametry techniczne spełniają kryteria niezmiennej jakości reklam w danych warunkach. Dodatkowo, ich technologicznie zaawansowane warstwy klejowe umożliwiają łatwą aplikację oraz bezproblemowe usuwanie nawet do 6-ciu lat od momentu naklejenia – dodaje.

Precyzja ponad wszystko

Wraz z coraz większą liczbą zleceń, rosną wymagania klientów odnośnie oklejania pojazdów. – Reklama na samochodzie zajmuje coraz większą powierzchnię – wykorzystywane są zderzaki, dach oraz szyby, przez co wydłuża się czas oklejania samochodu i przygotowanie do produkcji. Trudno jest zgrać wszystkie płaszczyzny tak, aby tworzyły jedną całość i wymaga to wiele doświadczenia i niejednokrotnie sprytu w wyklejaniu. Klienci są coraz bardziej wymagający i oczekują perfekcyjnego wykonania aplikacji, jak również braku widocznych miejsc łączenia folii tak, aby samochód wyglądał jak z lakierni. Jest to oczywiście możliwe, ale uzyskanie takiego efektu wiąże się ze zużyciem większej ilości folii najlepszej jakości – zaznacza Kazimierz Sowiński, prezes firmy Artgraf. Technologia bardzo szybko idzie naprzód. – Mając do dyspozycji najnowsze technologie druku, zarówno klient, jak i agencja mogą zrealizować praktycznie każdy pomysł związany z oklejaniem pojazdów. Trudne powierzchnie z przetłoczniami idealnie pokryje wydruk na folii wylewanej, płaskie powierzchnie – folia polimerowa lub one way vision na szyby, a dla najmniej wymagających – po prostu folia ploterowa – tłumaczy Marek Drobot, business partner w agencji reklamy Designer. Dostawcy oferują coraz to nowe materiały do oklejania. – Nowoczesne folie są niezwykle trwałe i pozwalają na realistyczną zmianę koloru nawet całego pojazdu oraz na umieszczenie na karoserii fotorealistycznej grafiki. Popularne i najwyraźniej modne stają się również folie matowe, a produkty przeznaczone do oklejania szyb z serii one way vision przepuszczają więcej światła i nie zniekształcają obrazu, co jest niezmiernie ważne dla kierowców – dodaje Izabela Nowek-Tomczyk, specjalista ds. marketingu w Laboprint.

Powodzenie przedsięwzięcia zależy w ogromnej mierze od odpowiedniego dobrania materiałów do oklejania i fachowej aplikacji. – Problem powstaje na styku projektantów z osobami przygotowującymi folie do produkcji i aplikacji na samochodzie. Tutaj bardzo istotna jest wiedza z dziedziny przestrzenności danego modelu samochodu, pełnego zwymiarowania, sprawdzenia wszystkich ważnych szczegółów, łączeń, wysublimowania takich elementów jak zderzaki, maska, dach itd. Myślę, że jeszcze w tym zakresie polscy graficy mają dużo do nauki. Poza tym niuansem, jakość projektu to najistotniejszy element wpływający na rodzaj wykonania aplikacji przez klienta – uważa Adam Górniak. W związku z koniecznością ciągłej edukacji, rynek oferuje bardzo wiele szkoleń z zakresu oklejania samochodów, podczas których można zapoznać się z nowościami, specyfiką użytkowania określonych materiałów, zobaczyć na żywo proces oklejania i pod okiem ekspertów wykonać aplikację samodzielnie. Tego typu szkolenia chętnie organizują producenci folii, m.in. Lambda, Atrium Centrum Ploterowe czy Antalis.